Witam w moim gabinecie.
Na samym początku powinienem chyba powiedzieć po co, w ogóle otwieram tu swój gabinet.
Chyba po to, by zamiast przeciwdziałać to zapobiegać, pokazując dziwne rzeczy.
Zwariować można łatwo, a po co tracić czas na kozetkę w pokoju z białymi ścianami?
Postaram się Wam pokazać dziwolągi egzystencji społeczeństwa do jakiego należymy, by się uchronić przez transformacją w TO, co jest stadium przed ostatnim, w drodze do schizofrenii czy obłędu.
Jeśli myślicie, że schizofrenia jest jedyną taką chorobą to wyprowadzę Was z błędu już na samym początku, bo dla mnie, niczym się ona nie różni od marazmu, szarości, codzienności czy depresji.
No może po za tym, że nikt w tych przypadkach nie jest zmuszany do zażywania tych cholernych pigułek, i siedzenia pod ciągłą obserwacją.
Poznawać się z Wami nie będę bo nie mam na to najmniejszej ochoty, po za tym mógłbym mieć przez to tylko problemy, ale z przyjemnością pokażę Wam moich pacjentów, zapoznam Was z moimi przemyśleniami, i pokaże wszystko co tylko mnie śmieszy, bawi, męczy i interesuje.
Oczywiście jeśli ma to pomóc.
Teraz chciałbym podziękować ekipie remontowej firmy Złazet za przeprowadzoną renowację i odbudowę mojego gabinetu.
To co widać na górze sam bym nie zrobił.
Podczas kolejnej wizyty, jeśli nie przedawkuje wyciągu ze świętej żurawiny, napisze kolejnych kilka słów w ramach manifestacji słownej.
Doktor Moriarty
1 komentarz:
1) zapomniałeś dodać, że żelik na włosach kolegi był za złoty pięćdziesiąt.
2) reklam o Dodgu z 1967 to Ty też nie pamiętasz, nie oszukujmy się.
3) po spożyciu Danon Activia rzeczywiście leci się do kibla po mniej więcej 15 minutach.
no to chyba tyle. lecę czytać fajną książkę.
Prześlij komentarz